Kupujemy wzmacniacz mocy
  
  Doradzenie w tej kwestii nie jest prostym zadaniem, gdyż prawie wszystkie 
oferowane na rynku wyroby działają wzmacniając sygnał, dostarczając go do
kolumn. To tak jak z samochodami, wszystkie jeżdżą, zarówno maluch, jak też mercedes.Opisać różnice między 
maluchem a mercedesem nie jest trudno, bo widać to gołym okiem.Różnice między wzmacniaczami są tak samo 
przepastne, lecz nie widać tego na "pierwszy żut okiem"
    Jak zatem wyłowić dobry wyrób od badziewia w tak szerokiej ofercie?
Postaram się Wam pewne rzeczy wyjaśnić, podpowiedzieć, jak odrużnić na podstawie podanych przez producenta 
paprametrów wyrób dobry od bubla.
   Warunkiem tego jest podanie przez handlowca, lub producenta prawdziwych danych!!!
   Podstawowym dla wielu z Was parametrem jest 
moc wzmacniacza  - jest to liczbowo przestawiona wartość, przy znamionowej impedancji obciążenia np: 500 W/ 4 
Ohm. Po pierwsze należy
 zwrócić uwagę czy jest to moc RMS , czy tzw "muzyczna".
  Moc "rms" jest to moc ciągła oddawana do obciążenia przez wzmzcniacz o nominalnej  impedancji obciążenia, 
natomiast moc "muzyczna" jest to moc 
oddana do obciążenia przez moment, puki napięcie na kondensatorach w zasilaczu nie spadnie do poziomu 
gwarantującego stałe oddawanie mocy(czyli rms) 
   Im większa różnica między tymi wartościami tym gorszy wyrób!!Świadczy to słabym zasilaczu, czyli zbyt małej 
objętości kondensatorów elektrolitycznych w zasilaczu, zbyt słabym transformatorze.Bardzo często producent 
podaje też moc przy obciążeniu 8 Ohm, lub 2 Ohm. To jest  wiadomość na podstawie której też pozwala nam 
dokonać oceny urządzenia!!
Jeżeli będą to dane podobne do zaprezentowanych: 500W/4Ohm, lub 260-270W/8Ohm, lub 850- 900W/2Ohm, 
to powinien być to wyrób zadowalający,a jeśli producent podaje minimalną impedancję obciążenia którą 
jest przez chwilę "obsłużyć" wzmacniacz: np 0,75 Ohm, to mamy do czynienia z bardzo dorym wyrobem!!! 
  Stanowczo odradzam kupowanie wyrobów z podobnymi do poniżej zaprezentowanych parametrów, lub 
podobnych!! 
   Moc rms = 380W/8 Ohm, 550W/4 Ohm, 700W/2 Ohm
   Moc muzyczna = 700W / 4 Ohm
  Taki wyrób ma nie tylko słabiutki zasilacz , ale na dodatek zbyt słaby wzacniacz prądu, a w eksploatacji 
przypomina raczej doznania kierowcy malucha, a nie mercedesa!!
  Innym prametrem podawanym przez producenta jest 
pasmo przenosznia - określa on minimalną i maksymalną częstotliwość  sygnału na wyściu wzmacniacza.Musi temu 
toważyszyć parametr (-3dB, lub -1,5dB) określający spadek amplitudy sygnału.Takie dane nie mówią nam wiele, a 
nawet mogą wprowadzić w błąd!!!Gdyż może to być pasmo przy amplitudzie np: 1V na wyjściu 
    Was ineresuje pasmo przenoszenia "mocy" to znaczy na obciążeniu zastępczym równym znamionowemu, przy 
maksymalnej
 niezniakształconej amplitudzie sygnału wyjściowego.
   Poważny producent podaje oba pasma, lub tylko pasmo mocy!!
   A dobry wyrób ma ten parametr na poziomie- 20 Hz -25 kHz( pasmo mocy)
   Wśród pozostałych parametrów wymienić należy:
   Współczynnik tłumienia - określający ile razy impedancja wyjściowa wzmacniacza jest mniejsza od znamionowej 
impedancji obciążenia. Im więcej tym lepiej!! Nie mniej niż 50.Mała impedancja wyjściowa zmniejsza wpływ   wad 
głośników na emitowany przez nie dźwięk.
   Szybkość narastania sygnału wyjściowego - parametr podawany w V/mikrosec, minimum 50, im więcej tym 
lepiej.
  Zniekształcenia - w Waszym przypadku na poziomie 0,1 % są do przyjęcia, pod warunkiem że na tym poziomie są
 też zniekształcenia TIM!!!
Jeżeli producent nie podaje zniekształceń TIM świadczy to o konstrucji urządzenia na poziomie lat siedemdziesiątych
 ubiegłego wieku!!!
   Jest jeszcze wiele parametrów określający dany wyrób, ale nie są one tak newralgiczne z Waszego punktu 
widzenia na trafność zakupu, jak te wymienione powyżej, i jeden poniżej:
   Waga wzmacniacza  -wydawać się może że ta wiadomość jest błacha, niektórzy nawet ucieszą sie małą wagą, że 
mniej do dźwigania.I tu jest kolosalny błąd!!!Jeśli jest to wyrób analogowy( nie jest urządzeniem impulsowym) to 
waga bardzo dużo nam powie. 
   Jeśli waga wzmacniacza 2 x 400W(rms) jest drastycznie mniejsza niż 15 kG
   a 2 x 600W(rms)  mniejsza niż 18 kG, 2 x 800W(rms) mniejsza niż 24 kG
   a 2 x 1000W(rms) minejsza niż 28 kg, to świadczy że są  to "fiaty
126p" wśród wzmacniaczy!!!! 
     A takiego zakupu nie zaliczyłbym do udanych!!!Dlaczego??
    A no dlatego, że najcięższymi elementami konstrukcji wzmacniacza są elementy decydujące o jego 
najważniejszych paramertach. A są to:
 transformator (50 -60% wagi całości), kondensatory elektrolityczne i 
radiatory. Równocześnie są to (poza radiatorem) jedne z droższych elementów. Wiele firm mając świadomość, 
bardzo "oszczędnej"konstrukcji zabezpiecza taki wyrób w nadzwyczajnie dużą ilość zabezpieczeń, eksponując to 
na czołowym miejscu w folderach reklamowych.   
    Opisałem wcześniej jak na podstawie pewnych danych producenta jak odróżnić przyzwoity wzmacniacz od 
bubla.Zapomnijcie przy wyborze wzmacniacza napisu na jego czole typu YAMAHA, PEAVEY itd!!!!Taki napis 
,tak samo jak pieczątkę można zamówić w każdej firmie poligraficznej!!
Poza tym, w polsce nikt nie szanuje praw autorskich, zatem bardzo łatwo kupić azjatycką podrubę, lub wyrób 
licencjonowany wykonany w Azji, ale technologicznie zacofany o 20 -30 lat.Gwarantuję Wam, że w Polsce są 
wykonywane dużo lepsze wzmacniacze, niż "koty w worku" z napisami jak wyżej.
   Moim zdaniem nie ma w naszym kraju pisma branżowego, które starałoby się przedstawić prawdziwe opinie o 
wyrobach poszczególnych wyrobach określonych producentów.Powodem takiego stanu żeczy jest fakt, że dla  
tych pism głównym źródłem dochodów są reklamy.